Moje ukochane w tym roku szafirki, obłędnie pachnący hiacynt i energetycznie żółte prymulki.
Brakuje mi kolorów i zapachów, ale jeszcze chwileczkę, jeszcze momencik, a poczujemy powiew Wiosny...
Wspomnienie zeszłorocznej w Smugach.
Marzy nam się już takie ciepełko...
***
A póki co, mała zajawka do kolejnego posta.

